6 lekcji z książki “Metoda czarnej skrzynki”

okładka książki metoda czarnej skrzynki

Wstęp 

Streszczenie książki „Metoda czarnej skrzynki” pomoże Ci zrozumieć, jak przekuć popełniane błędy w progres i jak, dzięki nim, odnieść sukces.

Wiele przytoczonych przez autora firm i znanych osób takich jak Zespół Formuły 1 Mercedesa, Google czy Michael Jordan, stosuje metodę czarnej skrzynki znaną z lotnictwa. Nie tylko odważnie przyznają się do błędów, ale wręcz uważają swoje porażki za najlepsze źródło wiedzy. Nikt z wymienionych nie wypiera się błędów, ani nie obwinia innych. Nie wykręca się od wynikających z nich konsekwencji – przeciwnie, nauka na własnych błędach, to ich bardzo skuteczna strategia.

Matthew Syed daje nam lekcje o naturze sukcesu. Pokazuje przy tym, że negowanie własnych porażek i niewyciąganie z nich wniosków, może być naprawdę niebezpieczne.

Matthew Syed autor książki Metoda czarnej skrzynki
Matthew Syed to brytyjski dziennikarz, autor, prezenter i były tenisista stołowy. Brał udział w międzynarodowych zawodach tenisa stołowego i przez wiele lat był angielskim numerem jeden. Brał także udział w dwóch igrzyskach olimpijskich — w Barcelonie w 1992 r. i w Sydney w 2000 r. Ponadto pracuje dla gazety The Times od 1999 roku oraz opublikował cztery książki: Bounce (2010), Black Box Thinking (2015), You Are Awesome (2018) i Rebel Ideas: The Power of Diverse Thinking (2019).

Lekcje z książki „Metoda czarnej skrzynki”

  

1. Ludzie obawiają się porażek, ponieważ obniżają ich poczucie własnej wartości.

Dzieci mają w zwyczaju nie przyznawać się do własnych błędów — to u nich pewien automatyzm. Zaprzeczają, że nie pomazały ściany, nawet przyłapane z kredką w ręku. Czy dorastając, pozbywamy się tego nielogicznego zachowania? W rzeczywistości większość z nas nienawidzi przyznawać się do popełnionych błędów.

Spójrzmy na znane przykłady pomyłek systemu karnego. Pomimo że dzięki badaniom DNA, od 1984 roku o wiele łatwiej jest udowodnić winę przestępcom, nie działa już to tak sprawnie w drugą stronę. Prokuratorzy i sędziowie, nie są chętni do przyznawania się do błędu. Nierzadko wiele lat zajmuje niewinnie skazanym, udowodnienie tego przed wymiarem sprawiedliwości.

Przyznanie się do błędu podważa naszą pewność siebie, zwłaszcza jeśli błąd dotyczy ważnej sprawy, jak na przykład skazanie kogoś niewinnego na wieloletnie więzienie… Najtrudniejszą częścią tego procesu jest pierwszy krok: przyznanie się do tego przed samym sobą.

 

2. Porażki bolą, lecz są niezbędnym elementem rozwoju.

Strach przed utratą twarzy i niechęć do analizy własnych błędów to jedna z największych przeszkód w odniesieniu sukcesu. Porażka jest sygnałem, że coś nie działa prawidłowo. Kiedy rozpoznamy, co nie działa, tylko wówczas mamy szansę na naprawienie procesu.

Spójrzmy na to okiem Michaela Jordana. Za każdym razem, kiedy podczas treningu nie trafiasz do kosza, odnosisz porażkę. Jest to wynik technicznego błędu: źle ułożona ręka, nieodpowiednia siła rzutu, nieodpowiedni wyskok. Z każdym nietrafionym rzutem otrzymujesz feedback, materiał do analizy i szansę na poprawę w kolejnej próbie.

W ten sam sposób działa natura i ewolucja, dzięki której przez setki tysięcy lat, poprzez mutacje, zwierzęta i rośliny dostosowywały się tak, aby przetrwać.

 

3. Jeśli nie potrafisz przyznać się do błędów, nie będziesz się rozwijał.

Jak wyglądałby świat, w którym nikt nie przyznaje się do błędów i nie wyciąga z nich wniosków? Te same błędy popełniane byłyby w kółko, a konsekwencje trudno sobie wyobrazić.

Najczęściej łatwo jest rozróżnić sukces od porażki — pacjent wyzdrowiał lub zmarł, samolot wylądował lub się rozbił. Wyjaśnienie porażki robi wielką różnicę. Czy była wynikiem błędu? Nie zawsze bowiem zmiana działania prowadzić będzie do zmiany wyniku. Czy pacjent leczony innymi lekami nie umarłby? Ten brak jasności co do efektu, najczęściej jest podstawą do wymigiwania się od odpowiedzialności. Jak więc bez analizy błędów, dojdziemy do prawidłowego działania kolejnym razem?

W medycynie błędy są na tyle nieakceptowalne, że pracownicy służby zdrowia niezwykle rzadko się do nich przyznają. Wobec takiego stanu rzeczy, te same błędy popełniane są po raz kolejny. Szacuje się, że w ich wyniku umiera w USA 40.000 pacjentów rocznie.

 

Z drugiej strony są obszary, w których uczenie się na błędach jest niemożliwe, a w rezultacie nie istnieje w nich postęp. Autor podaje przykład pseudonauki — astrologii. Założenia leżące u podstaw prognoz astrologicznych są po prostu zbyt niejasne. Trudno na ich podstawie przeanalizować, dlaczego nie udało się przewidzieć przyszłości, patrząc w gwiazdy.

4. Chcąc się uczyć i rozwijać, musisz testować swoje założenia i narażać działania na porażki.

Ludzie mają tendencje do upraszczania otaczającego ich świata tak, aby łatwiej było im go zrozumieć, więc w rezultacie rzadko czujemy potrzebę do testowania naszych przekonań. W ten sposób pozbawiamy się szansy na określenie, czy to, co sądzimy, jest prawdą, czy nie. Świat nie jest prosty, a trudne sytuacje i pojawiające się problemy często mają wiele różnych przyczyn.

Średniowieczni medycy praktykowali „utaczanie krwi” i nie podważali tej procedury, ponieważ nie widzieli powodu, aby to zrobić. Według nich pacjenci umierali z innej przyczyny.

Nowe idee i progres pojawiają się w miejscu teorii, które okazują się upadłe, po poddaniu ich testowi. Jednym z takich testów, dzięki któremu zrezygnowano z „utaczania krwi”, jest randomizowany test kliniczny. Polega on obserwacji dwóch grup pacjentów cierpiących na tę samą chorobę. Jedną z grup poddaje się konkretnemu leczeniu, drugiej — placebo. W ten sposób można określić skuteczność terapii.

błędy sie zdarzają

5. Porażki inspirują do wynalazków i pomagają poprawiać skomplikowane procesy.

Porażki mogą inspirować do spojrzenia na sprawy z innej perspektywy — w ten sposób rodzą się nowe rozwiązania. Istotne idee powstają najczęściej wtedy, kiedy pojawiają się problemy, a te biorą się z błędów i porażek.

John Shephard-Barron na przykład wynalazł bankomat tylko dlatego, że często zapominał udać się do banku po wypłatę gotówki.

Poza nowymi wynalazkami błędy katalizują proces poprawiania trudnych systemów. A te mają to do siebie, że im bardziej są skomplikowane, tym trudniej znaleźć miejsce, w którym coś jest nie tak. Najlepiej wówczas testować nowe rozwiązania w małej skali. Analizując błędy, możemy zdiagnozować problem, a następnie przetestować rozwiązanie. Wówczas jesteśmy gotowi na skalowanie udoskonalonego procesu.

6. Chcąc wykorzystać swój potencjał, oswój się z porażkami.

Jeśli chcesz wykorzystać swoje błędy, nie wystarczy, że zrozumiesz, jak są przydatne. Musisz wręcz zbudować z nimi pozytywną relację. Jeśli nie potrafisz znieść porażek, jeśli od nich uciekasz, poniesiesz ich więcej, niż to jest niezbędne. W rzeczywistości strach przed popełnieniem błędu może stać się olbrzymią przeszkodą w odniesieniu sukcesu. Porażka jest świetnym nauczycielem, ale nie możesz się jej obawiać, lecz wziąć za nią pełną odpowiedzialność. Nawet najlepszy na świecie nauczyciel nie zdoła Cię rozwinąć, jeśli nie będziesz go słuchał. Uczenie się na błędach oznacza czas i wysiłek, aby je przeanalizować.

Ciekawostka: Grupa psychologów z Uniwersytetu Stanowego Michigan przeprowadziła eksperyment na grupie dzieci. Podzielono ją na dwie podgrupy: tych, którzy wierzyli, że urodzili się mądrzy oraz tych, którzy uważali, że stają się coraz mądrzejsi dzięki nauce. Następnie dzieci dostały zadania sprawdzające ich inteligencję. Każde zadanie było coraz trudniejsze, co miało prowadzić w końcu do porażki. Dzieci, które wierzyły, że mogą się poprawić, wykorzystywały swoje błędy do rozwiązywania coraz trudniejszych zadań, natomiast grupa pierwsza zazwyczaj poddawała się przy pierwszej porażce.

Podsumowanie

Dzięki licznym przykładom i anegdotom autor wyjaśnia nam, dlaczego, kiedy popełniamy błędy, zamiast ich uznawania, mamy tendencję do osądzania samych siebie. Dowiadujemy się, jak szkodliwe samosądy mogą być dla naszych relacji, opieki medycznej, systemu karnego, czy nawet stosunków międzynarodowych. Trudno jest nam się przyznać do błędu, lecz jeśli chcemy korzystać z własnego potencjału i rozwijać się nie tylko musimy oswoić się z porażkami, ale traktować je jako naszego partnera w progresie.

Moja opinia o książce

Ilu z nas może z ręką na sercu powiedzieć, że ma zdrowe podejście do porażki? Radę, by uczyć się na błędach, traktujemy dziś jak wyświechtany frazes, tymczasem jest to najskuteczniejsza znana człowiekowi metoda zdobywania wiedzy. Ta książka pokazuje, jak wielką szkodę wyrządzamy sobie, nie wyciągając lekcji z porażek. Komu poleciłbym tę książkę? Z czystym sumieniem — każdemu.

8/10

Patryk Czerniejewski

Jeżeli było to dla Ciebie wartościowe udostępnij swoim znajomym

100 wyjątkowych cytatów na social media

E-book Sto wyjątkowych cytatów dla Twoich Soacial Mediów