6 lekcji z książki “Factfulness”

okładka książki factfulness planeta ziemia w dłoniach

Wstęp

Idealnie byłoby, gdyby dziennikarze dążyli do przekazywania dokładnych i rzetelnych informacji. Niestety realia są inne. Media, aby zarabiać, muszą przyciągać uwagę odbiorców, a ci uwielbiają przekaz prosty i pełen dramatyzmu. W rezultacie otrzymujemy skrzywiony obraz świata. Jego podstawą jest przekonanie, że człowiek staje się coraz gorszy i ludzkość zmierza ku zagładzie. Tymczasem poziom biedy oraz liczba autorytaryzmów i dyktatur maleją, a długość życia rośnie.

Pozytywne zmiany są efektem globalnej ekonomii, dzięki której przeciętny poziom dochodów stale rośnie. Jeżeli policzymy kraje ze średnim i wysokim dochodem, ze zdumieniem odkryjemy, że mieszka w nich 91% ludzkości. To niesamowite w porównaniu z XIX wiekiem, w którym 85% ludzi żyło w ubóstwie.

Dzięki lekcjom z książki „Factfulness” zrozumiesz, jaki postęp dokonuje się na naszych oczach. Dowiesz się jak możemy uczyć się pozytywnego myślenia, tak aby postrzegać współczesny świat w jasnych barwach.

 

Oto 6 lekcji z książki “Factfulness”

hans rosling autor książki factfulness

Hans Rosling — szwedzki profesor zdrowia publicznego, dyrektor Fundacji Gapminder, która stworzyła oprogramowanie Trendalyzer. Był doradcą w kwestiach zdrowotnych dla WHO, UNICEF-u i agencji pomocowych, a w 1993 r. jednym z założycieli oddziału organizacji w Szwecji. W latach 2001–2007 kierował Wydziałem Zdrowia Międzynarodowego (IHCAR) Instytutu Karolinska. Jako przewodniczący Karolinska International Research and Training Committee (1998–2004) rozpoczął współpracę badawczą w dziedzinie medycyny z uniwersytetami z Azji, Afryki, Bliskiego Wschodu i Ameryki Łacińskiej. Rozpoczął nowe kursy na temat globalnego zdrowia, jak również był współautorem podręcznika, który promuje obraz świata oparty na faktach.

Lekcje z książki „Factfulness”

  

1. „Mega przesądy” takie jak sztuczny podział świata na Wschód i Zachód, uniemożliwiają nam prawidłowe postrzeganie ludzkości.

Oto bardzo ważne pytanie:

Jak zmienił się poziom skrajnego ubóstwa na świecie od 2000 roku? Podwoił się? Pozostał prawie bez zmian? Zmalał o połowę?

Jeśli Twoja odpowiedź brzmi: zmalał o połowę, to jesteś jedną z niewielu osób, które odpowiedziały poprawnie.

W Stanach Zjednoczonych była to 5%-owa grupa, natomiast wielu ekspertów ekonomicznych i dziennikarzy udzieliło błędnej odpowiedzi. Przyczyną takiego stanu wydaje się nasza naturalna skłonność do negatywizmu i tzw. mega przesądy. Nazywamy je tak, ponieważ głęboko zakorzeniły się w zbiorowej świadomości. Jednym z nich jest niesłuszny podział na kulturę zachodu i wschodu lub jeśli weźmiemy pod uwagę ekonomię — na kraje rozwinięte i rozwijające się.

Wielu studentów Hansa Roslinga bez namysłu odpowiada, że kraje wschodu, rozwijające się, nie kontrolują wzrostu liczby ludności. Ponadto ich kultura i religie nie pozwalają im budować nowoczesnego, zachodniego społeczeństwa. Kim są owi „oni”? Czy Japonia i Meksyk to tzw. wschód i czy w Indiach lub Chinach nie powstają nowoczesne aglomeracje? Zapomnijmy o podziale wschód — zachód.

Ciekawostka: w 1965 r. poziom umieralności wśród dzieci przed 5 rokiem życia w 125 krajach był większy niż 5%. To doskonały wskaźnik rozwoju kraju, jego ekonomii, poziomu opieki medycznej i edukacji. Obecnie tak wysoki wskaźnik dotyczy zaledwie 13 krajów na świecie.

2. Wiele „mega przesądów” wynika z naszego negatywnego myślenia.

Kolejne pytanie:

Jaki procent kobiet ma podstawowe wykształcenie w krajach o najniższych dochodach? 20, 40 czy 60%? Zapewne zaczynacie domyślać się, że odpowiedź jest bardziej pozytywna, niż byście przypuszczali. 60% kobiet ukończyło jakiś etap publicznej edukacji w najbiedniejszych krajach. Co więcej, przeciętna 30-latka uczyła się tam przez 9 lat — to tylko jeden rok mniej, niż jej odpowiedniczka w innych częściach świata.

Dlaczego więc tak niesamowity progres w edukacji jest przeoczony przez większość z nas?

Ludzkość po prostu ma tendencję do skupiania się na negatywnych informacjach. Dlatego usłyszymy w mediach, że obecnie 9% ludzi żyje w skrajnym ubóstwie. Natomiast nikt nie porówna tej liczby z rokiem 1800, kiedy wynosiła 85%. Zamiast tego dowiemy się o kolejnych katastrofach ekologicznych, przestępstwach, korupcji, epidemiach itd. Obecnie mamy o wiele większy dostęp do informacji niż w latach 80., a zgodnie z naszymi preferencjami, konsumujemy setki złych wieści, co powoduje, że sądzimy, iż świat w ostatnich 20. latach stał się dużo gorszy.

3. Nasze pierwotne instynkty, takie jak strach, wyolbrzymianie i myślenie prostolinijne, przyczyniają się do umacniania „mega przesądów”.

Prostolinijne myślenie powoduje, że kiedy widzimy wykres rosnący, podświadomie „przewidujemy”, iż będzie rósł w nieskończoność. Tymczasem nigdy tak nie jest. Myśląc jednak o wzroście populacji, obawiamy się, że w przyszłym świecie zabraknie dla nas miejsca. To trzeci „mega przesąd” wzmacniany w naszej świadomości przez mniej lub bardziej prawdziwe wizje i filmy katastroficzne.

Badania naukowe dowodzą, że wzrost populacji wyhamuje pomiędzy 2060, a 2100 rokiem, natomiast przyczyn takiego przewidywania jest kilka.

Zmniejszająca się bieda i rosnący poziom edukacji powoduje, że przeciętna liczba dzieci w rodzinie spadła do 2,5 w porównaniu z 6-cioma w 1900 roku. Wówczas kobiety rodziły więcej dzieci, ponieważ przeciętna ich umieralność była większa, a rodzina musiała także polegać na ich pomocy w gospodarstwie. Przewiduje się, że populacja ludzka ustabilizuje się na poziomie 11 mld — nie musimy więc obawiać się o przeludnienie.

Strach i wyolbrzymianie zagrożeń są naszymi pierwotnymi instynktami, gdyż chroniły nas w czasach, kiedy roiło się od naturalnych niebezpieczeństw. Obecnie dzięki mediom obawiamy się na przykład przestępstw kryminalnych, a tymczasem ich liczba w USA spadła z 14,5 miliona (dane z 1990 roku) do 9,5 miliona.

4. Ludzie mają tendencję do zbytniego generalizowania i przekonania, że niektórych rzeczy nie da się zmienić.

Jednym z najlepszych sposobów zmiany myślenia i prawidłowego postrzegania świata jest analiza twardych danych we właściwym kontekście.

Jeżeli czytamy, że w 2017 roku zmarło 4 miliony niemowląt, możemy uznać, iż żyjemy w strasznym świecie. Jeśli zmienimy kontekst i porównamy tę liczbę z 14,4 milionami zmarłych noworodków w 1950 roku, uznamy, że sprawy zmierzają w dobrym kierunku. Oczywiście w idealnym świecie ta liczba powinna wynosić zero, starajmy się jednak zauważyć progres w otaczającym nas świecie — unikajmy po prostu zbytniego generalizowania.

Pytanie: jaki procent jednorocznych dzieci na świecie otrzymało szczepionkę na podstawowe choroby zakaźne? 20, 50, a może 80%? Tak, 80% dzieci po urodzeniu ma dostęp do podstawowej opieki medycznej. Ten fakt przeczy naszemu postrzeganiu krajów tzw. Trzeciego Świata, głównie krajów afrykańskich, gdzie wydaje nam się, że jest to obecnie niemożliwe.

model planety ziemia

5. Chcąc postrzegać świat takim, jaki rzeczywiście jest, powinniśmy patrzeć na niego z różnych perspektyw.

Jednym z najlepszych sposobów zmiany perspektywy są oczywiście podróże i obserwacja społeczeństw bez „skrzywienia medialnego”. Gdybyśmy odwiedzili dzisiaj Afganistan, kraj o jednym z najniższych na świecie poziomie dochodów. Na ulicach tego kraju spotkalibyśmy młode osoby przygotowujące się do nadchodzących zmian kulturowo-ekonomicznych. Podobnie było w latach 70. ubiegłego wieku w Korei Południowej. Ten azjatycki kraj, zniszczony działaniami wojennymi, z poziomu skrajnego ubóstwa dokonał szybkiej transformacji pod rządami wojskowej dyktatury, a obecnie jest jednym z najbardziej rozwiniętych demokratycznych państw na świecie.

Okazuje się, że nie tylko demokracja jest gwarantem rozwoju — w 2016 roku na dziesięć najszybciej rozwijających się krajów, o dziewięciu trudno powiedzieć, że panuje w nich system demokratyczny. Świat jest o wiele bardziej skomplikowany, niż widzimy to w mainstreamowych mediach, warto więc szukać nowych perspektyw w jego postrzeganiu i ocenianiu.

6. Unikaj pochopnych decyzji i przejaskrawiania — opieraj się na faktach.

Szybkie, nieprzemyślane decyzje, to kolejny z naszych pierwotnych instynktów, prowadzący do zaburzenia perspektywy i koniec końców błędnego planowania naszych działań. Wielkie współczesne problemy, takie jak uchodźstwo, czy koncerny farmaceutyczne, unikające badań nad chorobami w najbiedniejszych krajach, są bardziej skomplikowane, niż przedstawiają to media. Wymagają od nas głębszej analizy i nie są rozwiązywalne w prosty, decyzyjny lub krótkowzroczny sposób. Najważniejsze, aby rozważyć wszelkie możliwe reperkusje naszych decyzji, nawet jeśli mamy dobre intencje.

Dobrym przykładem są zmiany klimatyczne, które bez wątpienia są jednym z najbardziej istotnych obecnie tematów. Tymczasem większość tzw. obrońców klimatu ma tendencję do szerzenia najbardziej czarnych scenariuszy, aby wywoływać strach. Czy nie lepiej po prostu pracować i rozpowszechniać najbardziej pozytywne scenariusze oraz sposoby walki z tymi zmianami? W długim okresie przesada i sianie strachu może przynieść odwrotny skutek.

Fakty i precyzja powinny być stosowane we wszystkich dziedzinach, a przede wszystkim w edukacji, biznesie i dziennikarstwie. Nauczyciele powinni przekazywać aktualne informacje, unikając „mega przesądów” zakorzenionych w systemach dekady temu. Biznesmeni i inwestorzy mogliby spojrzeć, na przykład na Afrykę, z innej perspektywy — jako miejsce do przyszłego rozwoju, a dziennikarze powinni wziąć pod uwagę zaufanie, jakim ich obdarzamy i po prostu go nie nadużywać…

Podsumowanie

Książka „Factfulness” bogata w liczne fakty, dane statystyczne i analizy dowodzi, że ludzkość wciąż jest pełna przesądów wywodzących się z naszych pierwotnych instynktów. Te „mega przesądy” często nas zwodzą i powodują, że działamy wbrew własnym interesom. Ogromna większość ludzi (o dziwo tych dobrze wykształconych) wierzy, że świat wciąż zmierza ku gorszemu. Tymczasem fakty świadczą o tym, że nasza planeta zmienia się pozytywnie w ogromnej skali i niespotykanym dotychczas tempie. Niemal w każdej istotnej i mierzalnej kategorii, świat jest lepszy niż 200, 100 lub 50 lat temu. Ludzie żyją dłużej, lepszy jest dostęp do opieki medycznej, edukacji, a poziom biedy maleje. Wystarczy czasem zainteresować się, dotrzeć do faktów i dokonać ich analizy, aby zmienić całkowicie nasze postrzeganie świata. 

louis armostrong gra na trąbce what a wonderful world

Moja opinia o książce

Książka może być potrzebna, ale niekoniecznie ludziom, którzy mają już pewną świadomość oddziaływania mediów na przeciętnych Kowalskich i nie mają klapek na oczach. Ja znalazłem w tym tytule sporo oczywistości, ale dla wielu ta pozycja może być kompasem do wyjścia z patrzenia na świat jednokierunkowego.

6/10

Patryk Czerniejewski

Jeżeli było to dla Ciebie wartościowe udostępnij swoim znajomym

100 wyjątkowych cytatów na social media

E-book Sto wyjątkowych cytatów dla Twoich Soacial Mediów